Milczysz. Ale to nic - wiem, że własnie teraz leżysz w swym ciepłym pokoju, na miękkim łóżku, które bym z chęcią zabrała do siebie wraz z właścicielem. Śnij dobrze, kochanie, a ja... A ja będę siedzieć do pierwszej, może drugiej w nocy opiekując się małymi blondyneczkami.
Najchętniej to bym się położyła obok Ciebie. Tak, jeszcze mi mało.
Miły dziś dzień był, prawda? Tuptam sobie miastem w samo południe a tu Twoja osoba wychodzi ze sklepu. I wiesz co? Nagle słońce zaczęło mocniej świecić, a ja sama zaczęłam się lepiej czuć.
Cóż, mam nadzieję, że się mnie nie przestraszyłeś. Widzisz, pomimo tego, że ledwie żyłam, to na "kibicowanie" jedenastu wariatom biegającym za piłką znajdę zawsze siłę. Nioch, nioch. Zdecydowanie denerwowanie ludzi jest moją pasją. Dawno tak się nie naśmiałam.
Ale wiesz, najbardziej podobało mi się gdy zabrałeś mnie na plażę. Spacer przy takiej wspaniałej pogodzie, przy brzegu jeziora to coś, co zdecydowanie od dziś mogę porównywać do zjadania czekolady. Równie bardzo przyjemne!
Jestem zmęczona, chyba czas się położyć spać... Kocham Cię , wiesz? Z każdym dniem coraz bardziej i za każdym razem się dziwię, że można mocniej. A jednak! Tak, kocham Cię.
niedziela, 14 kwietnia 2013
wtorek, 9 kwietnia 2013
Dziś jestem małą dziewczynką. Radośnie skaczę wędrując chodnikiem, czasem śpiewam, głośno się śmieję, albo się zwijam na skutek łaskotek.
Dziś jestem małą dziewczynką. Ciekawa wszystkiego otwieram schowki, grzebię w kieszeniach, naciskam guziki mając po cichu nadzieję, że niczego nie popsuję, zadaję banalne pytania.
Dziś jestem małą dziewczynką. Cieszę się ze zwykłych rzeczy, przytulam Ciebie, swą dłoń mocno zaciskam w Twojej, czasem się droczę i dużo marudzę.
Dziś jestem małą dziewczynką. Potrzebuję bezpieczeństwa, ciepła i miłości.
Dziś jestem małą dziewczynką. Żyję beztrosko, szczęśliwie kroczę przez życie - niczym mała księżniczka, wiedząc, że nic mi nie grozi.
I to wszystko zawdzięczam tylko i wyłącznie Tobie.
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Czasem wydaje ci się, że ranią, jak nikt inny. Czasem myślisz, że tak trudno uzyskać od nich zrozumienia, czy też ich samych zrozumieć. Czasem tak po prostu chcesz ich wszystkich znienawidzić.
Ale wtedy pojawiają się trzymając w ręku fajkę, piwo, wino, czy też zwykłego "be power'a" z biedronki. Puszczą muzykę i każą się uśmiechnąć. Przytulą, pocieszą i zrobią wszystko byś zapomniał o problemach.
Nagle wszystkie złości, przykrości znikają. Rany się goją, czujesz, że jesteś nareszcie zrozumiany i tolerowany, aż w końcu możesz wykrzyczeć, że kochasz ich wszystkich.
Garstka kilku tak różnych od siebie osób w jednym momencie sprawi, że możesz góry przenosić, że mimo wszystko wierzysz w przyjaźń i chcesz, by to nigdy się nie kończyło. Czujesz młodość. Czujesz tą magię.
Dziękuję za to, że jesteście. Za każdy uśmiech, uścisk, rozmowę, za każdy śpiew, papieros, każde piwo...
Subskrybuj:
Posty (Atom)