Milczysz. Ale to nic - wiem, że własnie teraz leżysz w swym ciepłym pokoju, na miękkim łóżku, które bym z chęcią zabrała do siebie wraz z właścicielem. Śnij dobrze, kochanie, a ja... A ja będę siedzieć do pierwszej, może drugiej w nocy opiekując się małymi blondyneczkami.
Najchętniej to bym się położyła obok Ciebie. Tak, jeszcze mi mało.
Miły dziś dzień był, prawda? Tuptam sobie miastem w samo południe a tu Twoja osoba wychodzi ze sklepu. I wiesz co? Nagle słońce zaczęło mocniej świecić, a ja sama zaczęłam się lepiej czuć.
Cóż, mam nadzieję, że się mnie nie przestraszyłeś. Widzisz, pomimo tego, że ledwie żyłam, to na "kibicowanie" jedenastu wariatom biegającym za piłką znajdę zawsze siłę. Nioch, nioch. Zdecydowanie denerwowanie ludzi jest moją pasją. Dawno tak się nie naśmiałam.
Ale wiesz, najbardziej podobało mi się gdy zabrałeś mnie na plażę. Spacer przy takiej wspaniałej pogodzie, przy brzegu jeziora to coś, co zdecydowanie od dziś mogę porównywać do zjadania czekolady. Równie bardzo przyjemne!
Jestem zmęczona, chyba czas się położyć spać... Kocham Cię , wiesz? Z każdym dniem coraz bardziej i za każdym razem się dziwię, że można mocniej. A jednak! Tak, kocham Cię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz